kiedy byłam mała patrzyłam bezradnie na M, która opiekowała się F. owa opieka wymagała dużego poświęcenia a ja byłam za mała, aby pomóc. mój sukurs (o ile tak to można nazwać) polegał na nieprzeszkadzaniu M w tymże obowiązku. bywały dni, kiedy żałowałam, że nic nie mogę zrobić.
kiedyś powiedziałam rodzicom (a może tylko siostrze? w każdym bądź razie rodzinie), że chciałabym pomagać chorym dzieciom. z czasem stałam się "dorosła" (wiek gimnazjalny) i szybko o tym zapomniałam. zapomniałam o planach, które towarzyszyły mi przez całe dzieciństwo - o pomocy chorym, o byciu lekarzem, o ratowaniu. żyłam we własnym, egoistycznym świecie. teraz, kiedy za miesiąc będę "tegoroczną maturzystką" znów wracają do mnie moje marzenia z dzieciństwa. lekarzem nie zostanę - jestem humanistką (prawie), ale pomagać ludziom zawsze można. i dziś tego się trzymam - pomoc - słowo od kilku dni towarzyszące mi nieustannie. aktualnie "przyszła" maturzystka szuka wolontariatu, w który mogłaby się zaangażować i nieść pomoc innym ludziom(w szczególności dzieciom), może coś z tego wyjdzie?
środa, 8 sierpnia 2012
wtorek, 7 sierpnia 2012
Kaznodzieja z karabinem.
zawsze byłam na zła na sposób, w jaki oddziaływały na mnie filmy.
starałam się żyć w świecie głównych bohaterów, zapominając o rzeczywistości.
myślałam, że z tego wyrosłam (w końcu w świetle prawa, jestem już dorosła), ale chyba jednak się myliłam.
pamiętam, jak była msza w intencji A, która leci do Z na misje. pamiętam fascynację M Afryką, która trwa do dziś. i wreszcie pamiętam jak mama proponowała mi Afrykę na wakacje.
a teraz siedzę w cichym, jagodowym pokoju i myślę o dwóch godzinach przeznaczonych na Kaznodzieję z karabinem. nie umiem przelać emocji, które mi towarzyszą.
" to tylko film ".
" nie, tak dzieje się tam naprawdę, a te dzieci na to nie zasłużyły."
starałam się żyć w świecie głównych bohaterów, zapominając o rzeczywistości.
myślałam, że z tego wyrosłam (w końcu w świetle prawa, jestem już dorosła), ale chyba jednak się myliłam.
![]() |
| mój przystojny aktor i czekoladki :* |
a teraz siedzę w cichym, jagodowym pokoju i myślę o dwóch godzinach przeznaczonych na Kaznodzieję z karabinem. nie umiem przelać emocji, które mi towarzyszą.
" to tylko film ".
" nie, tak dzieje się tam naprawdę, a te dzieci na to nie zasłużyły."
czwartek, 2 sierpnia 2012
Do trzech razy sztuka....?
ostatnio podjęta decyzja o walkę?
prysnęła niczym mydlana bańka.
ile jeszcze razy stanę tam zestresowana?
ile jeszcze razy będę musiała patrzeć na ich twarze?
nie mam na to najmniejszej ochoty.
moje wyobrażenia bardzo, ale to bardzo mijają się z rzeczywistością.
do trzech razy sztuka, mówisz?
prysnęła niczym mydlana bańka.
ile jeszcze razy stanę tam zestresowana?
ile jeszcze razy będę musiała patrzeć na ich twarze?
nie mam na to najmniejszej ochoty.
moje wyobrażenia bardzo, ale to bardzo mijają się z rzeczywistością.
do trzech razy sztuka, mówisz?
środa, 1 sierpnia 2012
Goodnight.
milion gdybań, bilion myśli spaceruje po mojej głowie.
tysiąc pytań na minutę, na które ciężko odpowiedzieć.
dziękując za wtorek w miłym towarzystwie, odkładam cicho komputer, na paluszkach kładę się do ciepłego łóżeczka i zasypiam śniąc o najpiękniejszych rzeczach.
wtorek, 31 lipca 2012
Wystarczy chcieć...
wystarczy chcieć, a wtedy wszystko staje się możliwe.
walczymy ze swoją słabą stroną.
z nienawiścią, z tym całym cholerstwem.
niedziela, 29 lipca 2012
Better time.
już czas zamknąć pudło z napisem wspomnienia.
wrzucam tam wszystko, smutek, żal, rozczarowanie.
otwieram nowe pudełeczko - lepsze czasy.
zaczynam nowy dział, dział pełen radości i miłości.
czwartek, 26 lipca 2012
Anna, Aneczka, Anulka... 26.07
będziemy piękni jak dawniej, będziemy działać sprawniej
dziękuję, dziękuję, dziękuję!
za piękne telefonowe sto lat, za piękne prezenty, za śpiew rodziców.
za pamięć :*
piątek, 13 lipca 2012
poniedziałek, 2 lipca 2012
niedziela, 24 czerwca 2012
Prawdopodobnie, tak.
piątek, 15 czerwca 2012
Don't say a word.
nic, nie musisz mówić nic.
w zwierciadle duszy mej trwa wieczna walka między dobrem i złem
jestem samotna. nie brakuje ludzi dookoła, ale samotność to dziwne dławiące uczucie nieprzynależenia, wyobcowania. to poczucie przeraźliwego smutku, który czai się na dnie serca i czasem rozlewa po całym ciele jak choroba
sobota, 9 czerwca 2012
Po prostu.
chciałabym usiąść spokojnie z butelką wódki i opowiedzieć Ci o mojej miłości.
"żyjemy w czasach, w których oddanie swego serca w ręce innego człowieka jest oznaką słabości, tego że nie potrafisz poradzić sobie sam ze sobą i kładziesz większości swoich trosk na Bogu ducha winnej istoty"
- ufasz mi?
- a dlaczego miałbym Ci nie ufać?
- a dlaczego miałbyś?
niedziela, 3 czerwca 2012
Kocham i jestem kochana.
to czego pragnę jest jedną wielką tajemnicą.
tajemnica pociąga za sobą tajemnicę.
co będzie jutro? nie mam pojęcia.
wiem tylko, że kocham i jestem kochana.
tajemnica pociąga za sobą tajemnicę.
co będzie jutro? nie mam pojęcia.
wiem tylko, że kocham i jestem kochana.
yes my Lord - you know that i love you.
sobota, 26 maja 2012
niedziela, 6 maja 2012
Księżniczka z lodu.
dom był pusty, opuszczony. ze wszystkich kątów wiało chłodem.
w wannie utworzyła się cienka warstewka lodu. ciało nabierało sinawej barwy.
przywodziła mu na myśl księżniczkę, księżniczkę z lodu.
właściwie nie czuł zimna, choć siedział na podłodze.
wyciągnął rękę i lekko jej dotknął. krew na przegubach dawno zastygła.
przepełniała go miłość do niej, silniejsza niż kiedykolwiek.
pogłaskał ją po ramieniu, jakby chciał dotknąć duszy, która opuściła już ciało.
odchodząc nie obejrzał się za siebie. nie było to "żegnaj" lecz "do zobaczenia"
Camilla Lackberg - Księżniczka z lodu.
w wannie utworzyła się cienka warstewka lodu. ciało nabierało sinawej barwy.
przywodziła mu na myśl księżniczkę, księżniczkę z lodu.
właściwie nie czuł zimna, choć siedział na podłodze.
wyciągnął rękę i lekko jej dotknął. krew na przegubach dawno zastygła.
przepełniała go miłość do niej, silniejsza niż kiedykolwiek.
pogłaskał ją po ramieniu, jakby chciał dotknąć duszy, która opuściła już ciało.
odchodząc nie obejrzał się za siebie. nie było to "żegnaj" lecz "do zobaczenia"
Camilla Lackberg - Księżniczka z lodu.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)












