Strony

piątek, 13 kwietnia 2012

Miłość.

czy możemy bać się kogoś kto nas kocha?
Jego bezgraniczna miłość usuwa wszelki strach przed ewentualną karą.
jeśli jednak kogoś się boimy, to nie jesteśmy w pełni przekonani o Jego miłości.
w miłości nie ma miejsca na strach, który wiąże się z otrzymaniem kary,
bo doskonała miłość go eliminuje.
kto więc się boi, nie kocha doskonałą miłością.


niedziela, 8 kwietnia 2012

Alleluja!

Zmarwtychwstałeś! Alleluja!
Pozwól i mi zmartwychwstać z lenistwa, gniewu i egoizmu.
Otwórz mi oczy, bym stała się lepszym człowiekiem.


czwartek, 22 marca 2012

Wszystko we mnie krzyczy.

poczułam wewnętrzną przemianę siebie.
wraz z pogodą, zmieniam się ja.
niestety, gdy na dworze coraz piękniej,
środek mnie krzyczy, a twarz nie ma ochoty na uśmiech.

płaczę skulona i opatulona.


piątek, 24 lutego 2012

Operacja, operacja i po operacji!

prawie cała literatura, sztuka czy poezja opiera się na ludzkim bólu: w niebie chyba nie ma sztuki.

białe usta, blada twarz, wdychanie płatków śniegu, wypalone płuca, kwaśny smak, światło znika, dzień się kończy. ciężko mi się uśmiechać, czując ten odór. jestem osłabiona i nie mam siły sama umyć włosów czy zjeść obiad, wstydzę się siebie, nie mam siły śpiewać, ani pisać niczego.




niedziela, 19 lutego 2012

Birthday party!

impreza się udała, tak myślę. było smacznie, pięknie i przyjemnie. a teraz czeka mnie szpital.



środa, 1 lutego 2012

I będzie pięknie...










wszystko od nowa, zaczynam najnowszy rozdział. nic nie będzie takie same, ale możemy sprawić, że będzie piękniej.

piątek, 27 stycznia 2012

Małe tęsknoty.

brakuje mi kogoś, kogoś kto będzie przy mnie, kto mimo moich wad będzie przy mnie trwał. nie musiałby być ideałem, bo one nie istnieją. potrzeba mi miłości. czymże ona jest? sposobem ucieczki od samotności? czy może czuwaniem nad cudzą samotnością? definiuj jak chcesz. jedno jest pewne - przynosi ona cierpienie, którego ja się boję. może Asia ma rację, że cierpienie uszlachetnia, ale nie chcę być raniona kolejny raz, potrzeba mi miłości, a ja przed nią uciekam, jak głupia.


czwartek, 26 stycznia 2012

Szalik.


zimą potrzebujemy więcej miłości, by nie zamarznąć pod warstwą chłodnego wiatru. zawsze chciałam dostać szalik, żeby ogrzewał mnie całą, żeby było ciepło, żeby przypomniał całym sobą, swoim zapachem, dotykiem karku, gotowością do bycia zawsze i codziennie i kiedy tylko go potrzeba, bo szaliki ogrzewają duszę. dostałam szalik ale od niewłaściwej osoby. bezpieczniej jest nie kochać.


poniedziałek, 23 stycznia 2012

I will cross oceans.

popijam sok jabłkowy z cynamonem, słucham muzyki, odmówiłam kompletę, jest pięknie. świeczki zgasły, ale towarzystwa dotrzymuje mi lampka nocna.
propozycja nagrania piosenki mnie rozweseliła, choć znając życie nic z tego nie wyjdzie, więc mam nadzieję, że życia jeszcze nie znam.
babcia doleciała, grzeje się na cypryjskiej wysepce a my stoimy w śniegu.
i'll cross oceans like never before

niedziela, 22 stycznia 2012

Grandma in Cyprus.

sobota - urodziny cioci. nie sądziłam, że można tak dobrze bawić się ze starszyzną. tata okazał się być super wodzirejem, ja super piosenkarką ;D gardło zdarte. ciasto smaczne, wszystko smaczne. tańce - super. cieszę się bardzo, że byłam i że bawiłam się mimo takiego przedziału wiekowego. impreza udana udana udana i będzie wesoło wspominana. a tym czasem babcia wybiera się na cypr a ja uciekam do łóżeczka.





edit: nie wiadomo, czy babcia zdąży na samolot, a ja już za nią tęsknię.
21:45 - zdążyła.

piątek, 20 stycznia 2012

Przyjaźń.

Tak trudno w dzisiejszych czasach o prawdziwego przyjaciela. Myślałam, że się nasza przyjaźń będzie trwała. Skończyło się. Od miłości do nienawiści. Teraz jest ktoś inny, nie ja. Widziałam Cię u mnie ostatnio jakoś w sierpniu. Nie było Cię, gdy tego potrzebowałam, gdy moja głupia noga była w tym cholernym gipsie. Nie było Cię. Nie dzwonisz. Nie pytasz. Czasem coś wymamroczesz kiedy ja zadzwonię. Z niechęcią rozmawiasz. I jak śpiewa Happysad: " nie obchodzi Cię to, czy ustoję czy upadnę, o udupienie totalne ". Ja już przestałam się starać. Starałam się długo, bez znaku. Mówią, że kto przestał być przyjacielem, nigdy nim nie był. A więc, kim byłaś?

piątek, 13 stycznia 2012

Trzynastego nawet w koło jest wesoło! :D

nie wierzę w przesądy. nie są uzasadnione. ludzie próbują udowodnić, że trzynastego piątek to pechowy dzień. ja zaprzeczę. dla mnie to dzień jak najbardziej udany.
są ludzie, z którymi oglądanie zdjęć to przyjemność, oglądanie doktorów z "na dobre i na złe" i film "miś". dobrze, że jesteście. cieszę się :*


boli mnie głowa i nie mogę spać




poniedziałek, 9 stycznia 2012

Narzekając na naukę.

23:40 dziewczyny już śpią, ja nie śpię, co jakiś czas biorę łyk gorzkiej kawy, żeby mieć siły na naukę. jeszcze tylko polski, fizyka i matematyka. z resztą jakoś sobie poradzę. czeka mnie ciężka noc, ale muszę udowodnić, że potrafię. sama dla siebie.
czwórka sama z siebie mnie przerasta. najchętniej bym zmieniła szkołę, choć wiem, że tego nie da się zrobić. mam teraz tak dużo na głowie. a w ferie zamiast odpoczywać, będę się rozpływać czytając grubą lekturę. gorzka kawa, grymas na twarzy. zabieram się do nauki.



kupiłam sobie piękny wisiorek.

piątek, 6 stycznia 2012

Wolność.

Przyszli goście. A ja rozmyślam. Przeglądam internet i Twojego bloga. Nie. Nie łudź się. Nie ma dla Ciebie miejsca. Nie widzę Ciebie w moich marzeniach. Nie chcę patrzeć w przyszłość. Obiecujesz wiele, nic nie działasz. Nie kocham Cię, nie lubię. Uczucie wygasło dwa lata temu. Męczarnią nazwę pół roku choć to chamskie. Nie chcę wracać do przeszłości. To moje postanowienie noworoczne - liczy się to, co jest teraz, a nie to co było. A Ty należysz do przeszłości. Już Ciebie nie ma. Ja wiem, że dla Ciebie jest to trudne do zrozumienia. Ale skoro kochasz - odpuść.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka